You are viewing [info]niebieska_mysz's journal

Niebieska Myszka
06 August 2009 @ 05:56 pm
To nie do końca samodzielny tekst. Jest to jedna z postaci, która pojawi się kiedyś w dłuższej historii, za której pisanie ostatnio się zabrałam. Przynajmniej zamierzam zacząć pisać, bo teraz to tylko obmyślanie szczegółów pierwszego rozdziału, ale nie o tym teraz. Są to w zasadzie trzy krótkie wydarzenia z życia bohatera. Później, stopniowo mam nadzieję, będą pojawiały się podobne teksty, też z dwoma trzema fragmentami z życia bohaterów. A teraz miłego czytania i ostrzegam każda z postaci w tej historii (głównej, nie tej poniżej) nie jest do końca "normalna". Przynajmniej w ogólnie pojętej definicji tego słowa.

Tytuł: Spragniony
Bohater: Sebastian Lindberg
Uwagi: Tekst o narodzinach podpalacza, a raczej piromaniaka.

Spragniony )
 
 
Niebieska Myszka
16 August 2008 @ 12:59 pm
Na samo początek powiem, że moje życie nie nadaje się do opisania XD Powieść by z niego wyszła marna, jakieś krótkie opowiadanie poległoby z kretesem przygniecione nawałem negatywnych komentarzy (wiecie miło zobaczyć choć jedno światełko na końcu tunelu, a w tej sytuacji obawiam się, że nawet świetlik by do mnie nie zajrzał i rozświetlił minimalnie tego bezgranicznie czarnego tunelu), a miniaturek nie umiem pisać :P Za dużo się w nim przewija kłopotów i w końcu czytelnik uznałby, że czytać tani melodramat. Zabawne momenty wypały by sztucznie, bo takowe z mojego życia słabo pamiętam (co nie znaczy, że ich nie, wręcz jest ich pełno XD po prostu nie przywiązuję do nich większej wagi, przez co nie zapadają mi w pamięć szczegóły. Wiem, że było zabawnie, na moje usta wpełza uśmiech, choć sama nie wiem z czego się śmieję XD Temu by wątki komediowe byłby konsekwentnie pomijane :P). Więc nie ma się co dziwić, że o własnym życiu nic nie piszę, skoro widzę (a raczej pamiętam) ten smutne momenty ==' I nie, to nie jest wczesne stadium emo... XD Tak jest. Wiem, że może to wygląda i brzmi, jakbym była jakąś pesymistką, ale nie jestem, nawet nie wiecie ile we mnie ukrytego optymizmu (czasami za dużo, zwłaszcza kiedy się wyśpię, albo za oknem widzę padający śnieg, a już szczególnie, kiedy napiję się kakao :3). Momentami ludzie ze mną nie wytrzymują, bo mam za dobry humor XD Szkoda tylko, że takie sytuacje idzie na palcach policzyć (i rąk i nóg, pomnożone przez 5 :P).
No patrzcie, rozpisałam się trochę XD Ale numer, a jeszcze nie przeszłam do sedna sprawy. Wrócę jednak do tematu... "Mylogowo". Tak, chodzi właśnie o nasz kochany serwis blogowy, który ostatnimi dniami przestał mnie lubić (nie wiem czy tylko mnie, ale pewnie nie, nigdy nie wyróżniałam się z tłumu :P) i przedstawiam mi serię, powtarzających się cyklicznie komunikatów. Dla zabawy po odświeżałam kilkanaście razy stronę i po kopiowałam ich treść XD A oto kilka z nich (dobra dwa, ale kilka lepiej brzmi od dwóch, jak będzie mi się chciało to z nudów wkleję więcej XD): Nie ma chyba w Polsce osoby, która by choc jednego z nich nie znała XD

"Serwis jest w tej chwili niedostępny*. Prosimy spróbować za chwile (w godzinach 4.00 - 5.00 odbywa się konserwacja bazy danych)"

"Serwis jest w tej chwili niedostępny*. Prosimy spróbować za chwile"


I wiele, wiele innych XD
Oczywiście każdy opatrzony tytułem "Serwis niedostępny"...
A piszę o tym, bo nie mogę się dostać na mojego ulubionego bloga TT' Tak, tak chodzi o ten o Nazgulach, od poniedziałku się męczę i nic. Całuję mylogową klamkę wirtualnych drzwi, bo gospodarz jest głuchy i nie słyszy pisku dzwona, czy trzaskania w drzwi, które mam wrażenie niedługo wypadną z zawiasów XD Ja chcę przeczytać sobie o Morgulu i Khamulu, Adunaphel i Ji Indurze i reszcie tej zwariowanej gromadki T________T I poszperać sobie po serwisach oceniających, może znowu trafię na jakiś ładny fice albo ciekawe opowiadanie...
Jeżeli ktoś chce bloga zakładać a mylogu, to nie polecam... ja ostatnio polubiłam blog4u.pl XD (taaa, to jest perfidnie wpleciona a notkę reklama XD).

A teraz tak z innej beczki, temat Mrocznego na forum przypomniał mi o Batmanie, a potem był "Mroczny Rycerz" (muszę go wreszcie obejrzeć, skoro zbiera takie dobre opinie, to nie może być zły... :P). Jak ja dawno kolorowych komiksów nie czytałam :/ Kilka ładnych lat XD Jak nie więcej ==' Znalazłam mangi i świat super bohaterów o siłach z kosmosu (dosłownie i w przenośni) jakoś tak poszedł w odstawkę. Wracać do niego nie chcę, bo nadal wszyscy bohaterowie a'la Superman mnie denerwują swoją dobrocią i błyszczącym uśmiechem (o idealnych charakterach, praktycznie nie posiadający wad i jakichkolwiek skłonności do czynienia zła, to już nie wspominam, ale Batman to taki typ, który przeczy temu wizerunkowi. Zresztą więcej napiszę na forum, jak wreszcie mi się zachce zawitać do do tego tematu :P Poza tym nie lubię dwa razy pisać tego samego XD To może już skończę XD Wyszło na pewno więcej niż ostatnio :D Tak mi się wydaje :P

* Oryginalnie było "niędostepny", ale że mi to przeglądarka podkreśliła, a ja obojętna na jej uwagi nie jestem, więc poprawiłam XD
 
 
Nastrój: sadsad
Muzyka: krople deszczu uderzające o szybę XD
 
 
Niebieska Myszka
25 July 2008 @ 05:56 pm
Poczułam nagłą potrzebę napisania tutaj czegoś. Czegokolwiek, ale czegoś. Sama nie wiem o czym. W sumie to mam tak zajęte ostatnie dni, że momentami zastanawiam się czy nie stracę głowy. Przychodzi mi tyle pomysłów do mojej zwariowanej kopuły. Boję się, że lada chwila wybuchnie i będę miała zapaćkana ścianę ==;
Wzięło mnie na oglądanie anime, więc ściągam co popadnie, byle miało polskie napisy na animesub, bo inaczej ląduje w koszu. Mój angielski się nieco ostatnio poprawił, ale jeszcze daleko mu do tego, żeby mogła swobodnie czytać, nie sprawdzając w słowniku, co znaczy każde kolejne słowo. A to rozprasza. Nie skupiam się na fabule, bohaterach, akcji (zwłaszcza kiedy szybciej się to i trzeba być choć minimalnie skupionym na tym, co się dzieje na ekranie). Potem oglądasz jeszcze raz i cała frajda przepada, bo efekt znasz. Niby nie oglądasz odcinka, ale wiesz jak się wszystko rozwiąże. Dobra, mniejsza z użalaniem się nad samą sobą XD
Wśród tych wszystkich anime, które przewinęły mi się przez kompa, natrafiłam na serię o shinobi "Nabari no Ou". Na pisałam już o nich na jednym forum, więc nie chcę się powtarzać. W każdym razie. Jeżeli choć trochę lubicie "Naruto", to to anime też polubicie. Zwłaszcza nauczyciela, który daje się zrobić w balona swojemu niepozornemu uczniowi ('Sensei czy pan na mnie leci?' to odpowiedź na pytanie 'Czy ty też to czuje?' a chodziło o jakiegoś wroga) i wiele , wiele innych sytuacji. Jazda pociąganiem, autobusem czy samochodem. Sensei panikuje jak do niego wsiada. I prawie wyzionie ducha przed następną stacją. Przeszedł pieszo ok. 500 km, byle tylko tego uniknąć XD Albo główny bohater - za niego między innymi lubię tę serię - który ma wszystko gdzieś. Nie ma znaczenia, że jest przyszłym królem. Albo, że facet obiecuje mu swoje życie, że będzie go bronił, uczyni z niego króla i nie zawaha się poświecić. On sobie zwyczajnie obchodzi, bo go to nie interesuje.
Dobra, idę sobie, bo zaraz niestworzone rzeczy zacznę wypisywać, już to w kościach czuję XD
 
 
Niebieska Myszka
11 October 2007 @ 06:00 pm
Jak bawiłam się dzisiaj journalem to pomyślałam, że tak chyba lepiej z niego zrobic taki pamiętnik, czasami wklejając jakieś krótkie opowiadanie, albo coś, bo takie wklejanie samych opowiadań czy fanficków, to chyba w moim wypadku kompletna klapa ^^" znaczy jestem czasami zbyt leniwa, żeby coś napisać, a jak napiszę to lata całe czeka, żeby to poprawiła i przepisała do Worda, lub gdziekolwiek indziej na kompie =='
Ale jeszcze zobaczymy, ale jak na razie oglądając to tło ile kroć wchodziłam na stronę główną, żeby zobaczyć jak wyglądając efekty mojej pracy, to mnie nachodziło uczucie, że już jest grudzień... tęsknię już za tym zapachem choinek, ubieraniem jej, wyzywaniem na kłujące igły, orzechami laskowymi, mandarynkami i pomarańczami, no i oczywiście za samymi świętami, które mimo wszystko mają swój wyjątkowy nastrój ^_^
Jednak przed grudniem jest listopad, miesiąc refleksji. Zawsze ciężko znoszę ten miesiąc, mam wtedy jakieś takie wrażenie, że coś jest nie tak, ktoś obok jest smutny, albo ogólnie atmosfera jest taka smutna, ponura, szybko się robi ciemno... nie lubię listopada.
Ale to ja sie trochę za bardzo rozpisałam, miało być tylko kilka zdań xD
 
 
Nastrój: crushedcrushed
 
 
Niebieska Myszka
30 September 2006 @ 10:16 am
Nie wiem jak często będę tu pisac, co zamieszczac. Poprostu założyłam konto i może mnie najdzie po co ^^" wszystko zależy. Chyba opki bedę tu zamieszczac, tylko trzeba by coś napisac jeszcze, bo powietrza to raczej nie da się czytac xD Dobra to tyle chciałam powiedziec ^^ zobaczymy co będzie dalej ;)